Ojcowie też winni

Od jakiegoś czasu przyszłe matki ostrzega się przed wszystkim, co mogłoby spowodować uszkodzenie płodu, na przykład przed alkoholem i papierosami, a doradza się im zdrowe odżywianie. „Obecnie podobne zalecenia otrzymują mężczyźni, którzy planują zostać ojcami” — podaje czasopismo U.S.News & World Report. „Z ostatnich badań wynika, że działanie środków chemicznych wpływa ujemnie nie tylko na płodność mężczyzny, ale także na zdrowie jego przyszłych dzieci”. Dowody wskazują, iż mężczyźni — „w znacznie większym stopniu, niż do tej pory uważano — przyczyniają się zarówno do poronień, jak i do różnych deformacji fizycznych, nowotworów oraz opóźnień w rozwoju dzieci”. Okazuje się, że leki i inne substancje chemiczne (także w papierosach), jak również pożywienie nie zawierające dostatecznej ilości warzyw i owoców bogatych w witaminę C, działają szkodliwie na nasienie. „Zbyt długo skupialiśmy uwagę jedynie na matkach. Nie docenialiśmy ogromnego wpływu ojców na zdrowie dzieci” — mówi toksykolog Devra Lee Davis.

Przerywanie ciąży w Kolumbii

Około półtora miliona Kolumbijek co najmniej raz przerwało ciążę. Stanowi to prawie 20 procent wszystkich kobiet w wieku rozrodczym w tym kraju. Wiele z nich umiera na skutek powikłań związanych z aborcją. Kolumbijskie czasopismo Semana podaje, że w „Instytucie Matki i Dziecka w Bogocie przerywanie ciąży zwiększa liczbę zgonów wśród matek”. Ocenia się, iż w Kolumbii każdego roku dokonuje się około 400 000 sztucznych poronień, czyli przeciętnie prawie 45 zabiegów na godzinę.